Zaznacz stronę

Doktoraty honoris causa

Nadanie tytułu doktora honoris causa KUL JE Wiliamowi kardynałowi Keelerowi

Kard. William Henry Keeler, arcybiskup Baltimore, przewodniczący Konferencji Episkopatu USA, urodził się 4 marca 1931 roku w San Antonio w Teksasie. W okresie studiów interesowały go przede wszystkim problemy teologiczne i prawne związane ze specyfiką Kościołów Wschodnich. W 1952 roku uzyskał magisterium z teologii w Seminarium św. Karola w Overbrook, Pa. Cztery lata później po rzymskich studiach został licencjatem teologii w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Tam w 1961 roku uzyskał stopień doktora prawa kanonicznego. W czasie II Soboru Watykańskiego przebywał w Rzymie jako sekretarz bpa Harrisborga George L. Leecha. Jan XXIII mianował go specjalnym konsultantem Soboru, Konferencja Episkopatu USA powierzyła mu zaś funkcję rzecznika informacyjnego, który przygotowywał dla katolików amerykańskich specjalny biuletyn informujący o pracach Soboru.
Mianowany w 1983 roku biskupem Harrisburga, w 1989 arcybiskupem Baltimore, w 1994 został przez Jana Pawła II podniesiony do godności kardynalskiej. Pracuje w Papieskiej Radzie do Spraw Jedności Chrześcijan oraz w Kongregacji do Spraw Kościołów Wschodnich, od 1991 roku przewodniczy Konferencji Episkopatu USA.
Powierzona jego opiece diecezja Baltimore jest najstarszą katolicką diecezją w Stanach Zjednoczonych. O stylu pracy kardynała wymownie świadczy fakt, że kiedy w czasie swojej trzeciej pielgrzymki Jan Paweł II odwiedził Baltimore, bezpośrednio po nawiedzeniu archikatedry kardynał zaprosił go na obiad do jadłodajni dla ubogich, znajdującej się w parafii. Kardynał znany jest jako obrońca życia i organizator szkół katolickich.
Kardynał Keeler ceniony jest za otwarcie i jednocześnie ewangeliczny pragmatyzm w dialogu ze środowiskami żydowskimi, muzułmańskimi i prawosławnymi. Wyrazem szacunku dla wysiłku włożonego w rozwijanie międzyreligijnego dialogu są liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane mu przez różne wspólnoty wyznaniowe, miedzy innymi przez Radę Muzułmanów Amerykańskich, Instytut Chrześcijańsko-Żydowskiego Porozumienia, Centrum Medyczne w Jerozolimie.

Z Uchwały Senatu Akademickiego KUL:
„Senat Akademicki (…) nadał tytuł doktor honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jego Eminencji Arcybiskupowi Baltimore Williamowi Kardynałowi Keelerowi w uznaniu niezłomnej postawy w obronie życia ludzkiego, ofiarnej działalności charytatywnej, promocji roli edukacji w kształtowaniu dojrzalej osobowości chrześcijańskiej a zwłaszcza wielkich dokonań na polu dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego.”

Fragmenty laudacji:

„Stajemy się świadkami nadania zaszczytnego tytułu Doktora honoris causa niezwykłemu Człowiekowi, Kapłanowi, Arcybiskupowi, Kardynałowi, a w tym wszystkim Obrońcy Życia, Mężowi Opatrzności dla ubogich, Wychowawcy ducha osobowości chrześcijańskiej, i nade wszystko niezmordowanego Mediatorowi w dialogu ekumenicznym i międzyreligijnym, Williamowi Henry Keelerowi.
Dokonania J.E. Williama kardynała Keelera są przeogromne, skupione zawsze wokół drugiej osoby, gdzie wzorem jest Osoba samego Zbawiciela i Pośrednika między Bogiem a ludźmi, Jezusa Chrystusa. Właśnie przez pryzmat Osoby Boga-Człowieka patrzy nasz dostojny Laureat na osobę tych wszystkich, do których wierzy być posłanym: do ludzi, wśród których się urodził, wychował, zdobywał ostrogi naukowe i kolejne stopnie hierarchii kościelnej, do których wreszcie został posłany, aby ich właśnie umacniać Chrystusem. Jako kapłan, biskup, arcybiskup i kardynał niósł niestrudzenie i niezwykle optymistycznie najpierw katolikom, chrześcijanom, białym i czarnym, ale też i wyznawcom innych religii, głównie Żydów, a także i muzułmanów. W ten sposób stał się jako homo christianus także homo universalis. Pokazał, że chrześcijaństwo nie jest zawężone do swoich tylko wiernych, lecz jest samo w sobie uniwersalne, czyli skierowane do każdego człowieka. Odbiciem i potwierdzeniem tej postawy jest wspomniana deklaracja Dominus Iesus.
Pasterzowanie w Baltimore skupia się, poza zwykłą posługą biskupa diecezjalnego, na wzmocnieniu struktur szkolnictwa katolickiego. Daje się natychmiast poznać jako gorliwy rzecznik pro-life oraz zdecydowany promotor szeroko rozumianej ewangelizacji parafialnej i działalności charytatywnej. Dobitnym tego przykładem jest inicjatywa tzw. ?apelu wielkopostnego?, podczas którego zebrano aż 12 mln USD na wsparcie lokalnych szkół katolickich, ruchu charytatywnego i działań na rzecz postępu duchowego.
Na forum Konferencji Episkopatu USA Arcybiskup William Keeler daje się poznać jako niezwykły budowniczy więzów ekumenicznych i międzyreligijnych. Będąc przewodniczącym Komisji Episkopatu ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego (1984-87) odznacza się żywą skutecznością głównie w dialogu katolicko-żydowskim oraz w moderowaniu stosunków między religią żydowską a Kościołem katolickim. Podczas wizyty Ojca Świętego w USA, w 1987 roku, Arcybiskup Baltimore był jednym z głównych organizatorów spotkania Jana Pawła II z przywódcami żydowskimi w Miami oraz z przywódcami protestanckimi w Columbii (Płn. Karolina).

Zapał ekumenicznego i międzyreligijnego dialogu wiąże kardynał Keeler z odbudową świadomości moralnej w społeczeństwie amerykańskim. W przemówieniu w Elizabethtown College z 19 lutego 1996 roku stwierdza nasz laureat, że dzisiejsza kultura wydaje się być pozbawiona jakiegokolwiek prawa. Ponadto środki przekazu proponują odwrócony porządek wartości. Stąd do szkół przenika zafałszowanie wolności, relatywizm i subiektywizm, lekceważenie norm moralnych, a w konsekwencji: gwałt, narkotyki i rozwiązłość. Kardynał stanowczo się temu przeciwstawił. Stojąc na czele Narodowej Konferencji Biskupów Katolickich doprowadził z przedstawicielami środowisk ortodoksyjnych Żydów do wspólnego oświadczenia, że „religia i wartości moralne, jakie z niej wyrastają, mają swoje nieusuwalne miejsce w demokracji amerykańskiej, tworząc strukturę naszego społeczeństwa. Ma to podstawowe znaczenie dla publicznej edukacji w USA.”
W ślad za tym oświadczeniem kardynał Keeler oraz przywódcy religijni Żydów ortodoksyjnych, a także muzułmanie, protestanci, opracowali wspólny program edukacji moralnej. Od roku 1994 jest on obecny w szkołach stanu Maryland i stał się ruchem w całym kraju. (…) Główna teza pogram edukacji moralnej leży w stwierdzeniu, że wartości moralne, realizowane na forum społecznym wyrastają przede wszystkim z religii i wiary, które są fundamentem wszelkiego postępowania, wypisanego w naszych sercach – konkluduje nasz Laureat.
Wszystkie te godności, tytuły i zaszczyty William kardynał Keeler oddał w służbę człowiekowi, rozumianemu integralnie i uniwersalnie. Stąd sam Kardynał odznacza się i prześwietla dzisiejsza rzeczywistość Kościoła i świata nadzwyczajnymi cechami, które pozwolą ujrzeć w nim: odważnego i umiejętnego działacza i dyplomatę w kontekście różnych kultur i tradycji, kompetentnego syna Kościoła w utrzymywaniu eklezjalnego stylu służby drugiemu człowiekowi, cierpliwego i skutecznego realizatora historiozbawczych planów Kościoła, wspaniałego organizatora życia społecznego, w wymiarze diecezjalnym, wielonarodowym i różnoreligijnym, budowniczego pokoju i zgody między zwaśnionymi grupami etnicznymi, Kościołami, religiami, niezmordowanego obrońcę życia ludzkiego i propagatora jego chrześcijańskiego rozwoju.”
Ks. prof. dr hab. Krzysztof Góźdź
…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Nadanie tytułu doktora honoris causa KUL Wielce Błogosławionemu Patriarsze Teoktystowi,  głowie Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego

Teoktyst (Toader Arapaşu), patriarcha Rumunii, Arcybiskup Bukaresztu, Metropolita Muntenii i Dobrudży, urodził się 7 lutego 1915 roku w Ticileni. Mając lat dwadzieścia, w 1935 roku, złożył sluby zakonne w klasztorze Neamt, otrzymując imię zakonne Teoktyst.
W 1950 roku został biskupem sufraganem Patriarchy. Po śmierci patriarchy Justniana pełnił obowiązki Locum Tenensa tronu Patriarszego Kościoła rumuńskiego. 9 listopada 1986 roku został powołany na tron patriarchy rumuńskiego.
Od początku swojej posługi dal się poznać jako zwolennik jedności prawosławia. Aktywnie uczestniczy w pracach Światowej Rady Kościołów, Konferencji Kościołów Europejskich, a także w dialogach z katolikami, protestantami i starokatolikami.
W swoich pracach naukowych skupia się głównie na duchowości i pobożności prawosławnej oraz życiu liturgicznym Kościoła. Dał się poznać także jako troskliwy duszpasterz i budowniczy wielu świątyń i monasterów.

Jedność Kościoła nie jest utopią
Laudacja z okazji nadania doktoratu honoris causa Wielce Błogosławionemu Patriarsze Teoktystowi, głowie Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego

Wielce Błogosławiony Patriarcho,
Dostojni Goście,
Drodzy Ojcowie, Siostry i Bracia w wierze!

Jesień Ludów w 1989 r. zmieniła oblicze Europy środkowej i wschodniej. Patrząc na minione lata odczuwamy nieprzewidywalność historii i działania Boga na drogach ludzkiej wolności. Poprzez historyczne przełomy otwiera On nową kartę historii. Chrześcijanin dostrzega w tym działaniu wieczną nowość i suwerenność Boga, którym nikt nie może rozporządzać. W historii wschodniej i środkowej Europy dokonało się coś, czego nie zdołano przewidzieć. Nadszedł czas wolności, której byliśmy pozbawieni przez dziesięciolecia. Przełom przyniósł nowe szanse, ale również nowe problemy, konflikty i napięcia w relacjach między Kościołami.
Na trudny okres historii przypadło posługiwanie pasterskie Wielce Błogosławionego Patriarchy Teoktysta, od 1986 r. zwierzchnika Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Cieszymy się dzisiaj, że w niełatwym okresie międzykościelnych relacji, u samego kresu wieku i drugiego millennium możemy uczestniczyć w uroczystości nadania mu tytułu doktora honoris causa, człowiekowi Kościoła i nauki, człowiekowi dialogu, otwartemu na trudne problemy Kościoła i świata.

CZŁOWIEK KOŚCIOŁA I NAUKI

1. Patriarcha Teoktyst urodził się 7 lutego 1915 r. w miejscowości Tocileni (województwo Botoşani) jako dziesiąte spośród jedenaściorga dzieci w rodzinie Dumitru i Marghioăla Arăpaşu. Na chrzcie otrzymał imię Toader. Po ukończeniu szkoły podstawowej, w wieku 14 lat wstąpił do monasteru. Jako mnich, w latach 1932-1940 był studentem seminarium teologicznego w monasterze Cernica niedaleko Bukaresztu. Śluby zakonne złożył 6 sierpnia 1935 r. w monasterze Bistriţa-Neamţ, przyjmując imię Teoktysta. W latach 1940-1944 studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Bukareszcie, a w 1945 r. otrzymał stopień magistra teologii z wyróżnieniem ?magna cum laude? za pracę z zakresu liturgiki. 25 marca 1945 r. otrzymał święcenia kapłańskie, zaś 5 marca 1950 r. konsekrację biskupią. Już wcześniej, w 1947 r., jako młody archimandryta, wykazał dużo odwagi stając potajemnie na czele pielgrzymki wiernych z relikwiami św. Parascewy, patronki Mołdawii, wędrując przez miasta i wsie kilku województw. W latach 1950-1954, będąc wikariuszem Patriarchy Justyniana, pełnił funkcję rektora Instytutu Teologii w Bukareszcie. Był kolejno biskupem Arad, arcybiskupem Craiova i metropolitą Oltenii, potem zaś arcybiskupem Jassów (Iaşi) oraz metropolitą Mołdawii i Suczawy (Suceava). Od lipca 1980 do stycznia 1982 pełnil funkcję arcybiksupa Sibiu i metropolity Siedmiogrodu (Transilvania), zaś od 31 lipca do 9 listopada 1986 r. wybrany został na Patriarchę. Piastował tę godność nieco ponad trzy lata, do czasu rezygnacji w styczniu 1990 r., po upadku reżimu komunistycznego. Sam złożył prośbę o dymisję, w odpowiedzi na krytykę jego postawy wobec władz komunistycznych. Jednakże w trzy miesiące później, Święty Synod biskupów podjął jednomyślną decyzję za pozostaniem Patriarchy Teoktysta na zajmowanym stanowisku.
Sam patriarcha mówi o tym trudnym okresie swojej pasterskiej posługi z odwagą i pokorą. W wywiadzie dla BBC z 11 lutego 2000 r. wyraził swój żal z powodu zniszczenia wielu cerkwi w tamtym okresie. Prosił naród rumuński o przebaczenie, iż nie zdołał ocalić tych cerkwi pomimo ustępstw, które zmuszony był poczynić wobec reżimu komunistycznego. Oto słowa samego patriarchy: „Proszę osobiście o przebaczenie. Czynię to teraz, ponieważ nie znalazłem odwagi, aby zrobić to wcześniej. (…) Odczuwam całe brzemię mojego grzechu, z powodu cierpień spowodowanych przez to u wielu wiernych” („Service Orthodoxe de Presse” nr 246, mars 2000, s.5).
Ilu biskupów chrześcijańskich zdobyło się na tego rodzaju osobiste, publiczne wyzwanie własnej winy – Chyba tylko nieliczni, właśnie w roku Wielkiego Jubileuszu. W tym właśnie jubileuszowym roku 2000 Patriarcha Teoktyst obchodził 7 lutego 85. rocznicę swoich urodzin, a nieco później, 5 marca, 50. rocznicę konsekracji (chirotonia) biskupiej. W kontekście tych rocznic można lepiej rozumieć także jego osobiste wyznanie winy, natchnione troską o pojednanie. Komentując oświadczenie patriarchy ks. Constantin Śtoica, odpowiedzialny za biuro prasowe Patriarchatu Rumuńskiego wyjaśniał, iż „Kościół zmuszony był uciekać się do kompromisów w epoce komunistycznej, aby przetrwać”. Pomimo usilnych starań i ustępstw, podczas dziesięciu ostatnich lat reżimu dziesiątki cerkwi zostało zburzonych w historycznym centrum Bukaresztu oraz w wielu innych miejscowościach. Wbrew twierdzeniom niektórych środków przekazu, w tym również polskich (zob. ?Tygodnik Powszechny? nr 9, z 27 lutego 2000, s.2), to nie pierwszy raz od czasu upadku reżimu komunistycznego w grudniu 1989 r. Patriarcha prosił publicznie o przebaczenie. Od 3 stycznia 1990r. kierował do wiernych słowa w tym właśnie duchu. W lipcu 997 r. wyraził tę samą prośbę także w przesłaniu skierowanym do diaspory rumuńskiej za granicą.

2. Jako człowiek nauki, Patriarcha jest autorem licznych publikacji. Bibliografia jego drukowanych prac liczy ponad 600 pozycji. Są to publikacje książkowe, rozprawy, artykuły, rozmyślania, konferencje i przemówienia. Opublikował trzy ważne monografie: Metropolita Jakub Putneanul (w języku angielskim), Święty Bazyli Wielki w pobożności rumuńskich wiernych prawosławnych oraz Metropolita Dosofteusz, twórca rumuńskiego języka liturgicznego. W latach 1980-2000 opublikował 15 tomów homilii, przemówień i rozmyślań pod ogólnym tytułem Pe treptele slujiirii creştine (Na stopniach służby chrześcijańskiej). Wydal także w transliteracji Boską Liturgię metropolity Dosofteusza z 1679 r. (Iaşi 1980).
Rumuńska Akademia Nauk przyznała mu nagrodę w 1988 r. za jubileuszowe wydanie Biblii Bukareszteńskiej (Biblia de la Bucureşti, 1688). Jako hierarcha i uczony Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego, patriarcha Teoktyst został 17 grudnia 1999 r. jednomyślnie wybrany honorowym członkiem Rumuńskiej Akademii Nauk przez Zgromadzenie Generalne tejże Akademii. Wśród innych wyróżnień wymienić należy przede wszystkim trzy doktoraty honoris causa przyznane mu przez Uniwersytet w Oradea (2 czerwca 1995), w Bukareszcie (25 października 1995) oraz w Piteşi (28 maja 1999). Doktorat w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim jest zatem pierwszym doktoratem honoris causa przyznanym mu za granicą. Szczerze cieszymy się z tego faktu. Patriarcha nie jest pierwszym dostojnikiem Kościoła prawosławnego, któremu nasz Uniwersytet nadaje tytuł doktora honoris causa. Przed piętnastu laty, 8 czerwca 1985 r. wyróżnienie to otrzymał Jego Eminencja Metropolita Stylianos (Harkianakis), współprzewodniczący Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. dialogu teologicznego między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem prawosławnym, wraz z J. Em. Kardynałem Johannesem Willebrandsem, współprzewodniczącym tejże Komisji ze strony rzymskokatolickiej.
Na szczególną uwagę zasługuje zaangażowanie Patriarchy Teoktysta w dążenia ekumeniczne. Uczestniczył on aktywnie w pracach kierowniczego gremium Ekumenicznej Rady Kościołów (WCC) oraz Konferencji Kościołów Europejskich (KEK), reprezentując Rumuński Kościół Prawosławny. Brał udział w dialogu teologicznym z Kościołem anglikańskim i Kościołami ewangelickimi w Niemczech. Jako Patriarcha zainicjował liczne kontakty ze zwierzchnikami siostrzanych Kościołów prawosławnych oraz innych Kościołów chrześcijańskich. 5 stycznia 1989 r. złożył wizytę Janowi Pawłowi II w Watykanie. Spotykał się z przywódcami państw, z wielu osobistościami świata kultury, nauki i polityki, przydając w ten sposób prestiżu Rumuńskiemu Kościołowi Prawosławnemu w kraju i za granicą. Wspomnieć należy również udział Patriarchy w reorganizacji cerkiewnej działalności wydawniczej oraz w budowie i odrestaurowaniu wielu świątyń i monasterów.

CZŁOWIEK DIALOGU

1. Postać patriarchy Teoktysta skupia w sobie dylematy, napięcia i nadzieje współczesnego chrześcijaństwa. Po roku 1990 zachowywał on ze zrozumiałych względów dyskretne milczenie, powstrzymując się od wypowiedzi w środkach masowego przekazu. W 1994 r. udzielił on wywiadu francuskiemu dziennikowi ?La Croix? (16 kwietnia 1994), któremu dano znamienny tytuł: „Marzenie Patriarchy rumuńskiego” (Le ręve du Patriarche de Roumanie). Chodziło o relacje między prawosławnymi i katolikami po tzw. Dokumencie z Balamand (1993) międzynarodowej Komisji Mieszanej na temat uniatyzmu. Patriarcha wyraził gotowość Kościoła, któremu przewodzi do „szczerego i braterskiego dialogu z Kościołem rzymskokatolickim”. Przyznał, że historia wzajemnych relacji znaczona była momentami napięć i bólu. Podkreślił, że prawosławny Kościół rumuński potrafił przezwyciężać swoje zastrzeżenia i urazy, że trwała relacja wzajemności wymaga wiele taktu i delikatności, całkowitego i obustronnego szacunku oraz ustawicznej troski o to, by nie obrażać drugiej strony. 
W dokumencie z Balamand odrzucony został uniatyzm jako metoda poszukiwania jedności dzisiaj. Patriarcha widział w tym pozytywny owoc dialogu teologicznego między naszymi Kościołami, decydujący o jego przyszłości. Był to, wedle jego określenia znak, że ?jedność Kościoła Chrystusowego nie stała się zwykłą utopią?. Patriarcha wyrażał swój niepokój z powodu negatywnej postawy grekokatolików rumuńskich w stosunku do tego obiecującego dokumentu. Uważał, że lepsza koegzystencja i konstruktywny dialog między prawosławnymi a grekokatolikami są możliwe, trzeba jednak najpierw przywrócić wzajemny szacunek i zaufanie oraz zaprzestać obwiniania drugiej strony.
W tym kontekście zrozumiały jest fakt, iż Rumuński Kościół Prawosławny oficjalnie przyjął Dokument z Balamand bez zastrzeżeń, w przeciwieństwie do innych Kościołów prawosławnych. Trudności wokół sprawy uniatyzmu trwają, jak wiadomo, do dzisiaj. Ostatnia sesja plenarna Komisji Mieszanej katolicko-prawosławnej w Emmitsburg-Baltimore (lipiec 2000) nie przyniosła oczekiwanego postępu w dialogu. Dokument z Balamand potwierdzał prawo do istnienia katolickich Kościołów wschodnich, wykluczał jednak wszelki prozelityzm. Sprawa dialogu między prawosławnymi a grekokatolikami w Rumunii była niezwykle trudna. A jednak w 1995 r., na wniosek przewodniczącego rumuńskiego senatu, Oliviu Ghermana, postanowiono utworzyć mieszaną komisję, która zajęłaby się rozpatrywaniem spornych kwestii między Kościołem prawosławnym i Kościołem grekokatolickim. Wtedy właśnie miały miejsce pierwsze rozmowy. Wedle doniesień prasowych (KNA nr 31 z 35 lipca 1995), na jednym z pierwszych spotkań Patriarcha Teoktyst po raz pierwszy nazwał grekokatolików „Kościołem siostrzanym” i mówił o nowej fazie wzajemnych relacji. Tak rozpoczął się trudny dialog prawosławnych i grekokatolików w Rumunii, który trwa do dzisiaj.
To właśnie ten dialog sprawił, że historyczna wizyta ekumeniczna Papieża Jana Pawła II do kraju o większości prawosławnej, jakim jest Rumunia, stała się możliwa.
Odpowiadając na łączne zaproszenie rządu rumuńskiego i Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego, Papież złożył oficjalną wizytę w Bukareszcie (7-9 maja 1999). Rumuński Kościół Prawosławny jako pierwszy w historii zaprosił z wizyta Biskupa Rzymu, który w jednym z przemówień oświadczył, iż w czasie tej niezapomnianej wizyty „przekroczony został próg nadziei”.

2. Dzisiaj, w dniu nadania Wielce Błogosławionemu Patriarsze Teoktystowi doktoratu honoris causa, chciałbym przypomnieć ducha tego niezwykłego dialogu obydwu wielkich Hierarchów, jaki miał miejsce w czasie rumuńskiej wizyty Jana Pawła II. W swoim pierwszym przemówieniu na ziemi rumuńskiej Papież wyraził nadzieję, że jego wizyta przyczyni się do „zabliźnienia ran, które w relacjach między naszymi Kościołami są konsekwencją minionych pięćdziesięciu lat i rozpocznie nowy okres szczerej i wzajemnej współpracy”. Przeżywamy, mówił Papież, „wiosnę nadziei” i potrzeba nam cierpliwości i mądrości, ducha odwagi i uczciwości, „aby uleczyć rany zadane przez niedawną przeszłość”. W odpowiedzi Patriarcha Teoktyst przypomniał, iż Jan Paweł II stąpa po ziemi uświęconej krwią męczenników, że podzielone ongiś chrześcijaństwo wkroczyło na drogę pojednania, a wraz z nim także Rumuński Kościół Prawosławny. Na słowa Papieża podczas ekumenicznej modlitwy przed katedrą patriarchalną o potrzebie „wzrastającego zrozumienia między tymi, którzy czczą imię Chrystusa”, Patriarcha odpowiedział: „wszyscy powinniśmy iść w tym kierunku. Wierni i duchowni oczekują widzialnej jedności”. Wyraził swoje zadowolenie z inicjatywy papieża, aby dla dobra jedności zintensyfikować dialog teologiczny, łącznie z zagadnieniem prymatu biskupa rzymskiego. Podkreślił, iż Jan Paweł II jest pierwszym papieżem, który podjął tego rodzaju inicjatywę ekumeniczną.
W niezwykle ważnym spotkaniu z Patriarchą i członkami Świętego Synodu, Jan Paweł II podkreślał z mocą, iż nie należy wytykać innym ich błędów, lecz dostrzegać własne. Przypomniał o sporach, wzajemnych oskarżeniach, niechęci i nieufności, które zdarzały się w przeszłości. Wyrażał radość z faktu, że „w Rumunii pojawiła się konkretna możliwość nawiązania braterskiego dialogu, poświęconego problemom, które nas dzielą”. Papież mówił o cierpieniach Kościoła greckokatolickiego w Rumunii, który przeszedł przez okres gwałtownych represji. Powróciła teraz wolność, ale problem struktur kościelnych nie został jeszcze ostatecznie rozwiązany. „Niech dialog będzie sposobem leczenia otwartych jeszcze ran i przezwyciężania istniejących nadal trudności” – apelował Jan Paweł II.
Patriarcha Teoktyst odpowiedział papieżowi słowami nadziei. Przypomniał Dokument z Balamand i jego nowy język teologiczny świadczący o zmianie w myśleniu i postawie obydwu Kościołów, uznających się wzajemnie za Kościoły siostrzane. „W tym kontekście – mówił Patriarcha – mamy nadzieję, że wizyta Waszej Świątobliwości w Rumunii stanowić będzie pozytywny impuls do dialogu nawiązanego przez nasz Kościół z rumuńskim Kościołem grekokatolickim – do dialogu, który już zaczął przynosić owoce”. Przypomnijmy, iż dialog ten zapoczątkowany został pod koniec 1998 r. Patriarcha wyrażał nadzieję na przezwyciężenie istniejących rozbieżności w sprawie zwrotu mienia kościelnego, tak aby nastąpiła zgoda wśród wiernych. Nawiązując do dialogu w skali ogólnej między Kościołem prawosławnym i Kościołem katolickim, przyznał, iż „istnieje jeszcze wiele zranień wynikających z przeszłości, które nie zostały definitywnie zaleczone”. Podkreślił zdecydowaną i wytrwałą wolę kontynuowania dialogu i troski o wspólne świadectwo w świecie.
Na zakończenie prawosławnej Boskiej Liturgii celebrowanej na Piaţa Unirii w obecności Papieża, Patriarcha stwierdził, iż Kościoły dają w ten sposób światu „przedsmak i obraz Kościoła nie podzielonego”:  „Co za dar Boży i co za błogosławieństwo, że przeżywamy, my Rumuński kościół Prawosławny, na końcu tysiąclecia podziału Kościołów, radość tych chwil!”. W słowach Patriarchy brzmiało wzruszenie. Wypowiadał je w miejscu, gdzie stanie nowa katedra prawosławna ku chwale zmartwychwstałego Chrystusa, Dawcy prawdziwego życia. „Przywróćmy Chrystusa światu!” – wołał. Wedle Patriarchy, Kościoły chrześcijańskie powinny zjednoczyć swoje rozproszone siły. Świat potrzebuje Boga. Wielu naszych współczesnych straciło poczucie sensu życia, stało się niezdolnymi do wzniesienia oczu wzwyż. Chrześcijanie powinni uznać, w duchu ewangelicznej skruchy, swoją odpowiedzialność za los wielu ludzi – za upadki, cierpienia i zagubienie, które przez swoje winy spowodowali w świecie w ciągu wieków. Rozpoznajemy w tych słowach znany już nam motyw świadomości winy, która ciąży na chrześcijańskim sumieniu.
Kiedy po skończonej liturgii Jan Paweł II schodził powoli po schodach, towarzyszący mu Patriarcha dostosował swój krok do kroków Gościa. Nie bez powodu dostrzeżono w tym braterskim geście głębszą wymowę – znak wrażliwości jednego Kościoła na drugi Kościół, pragnienie wspólnej drogi ku jedności. Był to niejako w skrócie symbol całego programu nadziei, uwagi, szacunku i przyjaźni Kościołów. Tylko w takim klimacie dialog ekumeniczny ma szansę spełnienia swej dziejowej roli.
Spotkanie obydwu patriarchów w Bukareszcie przyniosło jeszcze jeden owoc w postaci wspólnego apelu o pokój w Jugosławii. Inicjatywa ta nie była początkowo przewidziana w programie. To Patriarcha Teoktyst zaprosił Jana Pawła II, aby wraz z nim, jako „promotor pojednania wśród narodów”, wystosował apel o przerwanie działań wojennych.
Wizyta Jana Pawła II w Bukareszcie była aktem zaufania i odwagi ze strony Rumuńskiego Kościoła prawosławnego. Papież w szczególny sposób dziękował za zaproszenie Patriarsze Teoktystowi oraz Świętemu Synodowi. Dzisiejszy doktorat honoris causa w ojczyźnie Jana Pawła II jest wyrazem naszego uznania i wdzięczności za tę historyczną decyzję. W obliczu wszystkich trudności pojawiających się obecnie w dialogu prawosławno-rzymskokatolickim oraz w ruchu ekumenicznym w ogóle na progu trzeciego tysiąclecia, tym bardziej doceniamy ten niezapomniany znak nadziei, który dokonał się wiosną ubiegłego roku w Rumunii. Rumunia tchnie duchem nadziei! Dziękujemy dziś za te właśnie nadzieje na pojednanie naszych siostrzanych Kościołów.
Przedłużeniem dialogu dwóch Patriarchów było niedawno w Rumunii historyczne spotkanie między patriarchą Teoktystem a grekokatolickim kardynałem Alexandru Todea. W czerwcu br. patriarcha odwiedził sparaliżowanego, 88-letniego kardynała. Wraz z chorym odmówił modlitwę Pańską „Ojcze nasz” w atmosferze głębokiego wzruszenia. Po wizycie patriarcha wyznał, iż pragnął odwiedzić „brata w Chrystusie”, „Kardynała-męczennika, który wiele wycierpiał dla Chrystusa, Kościoła i narodu rumuńskiego”. Za naszych dni, u samego kresu drugiego tysiąclecia, dokonują się zatem napawające nadzieją wydarzenia, świadczące o kształtowaniu się nowego klimatu w relacjach między prawosławnymi i grekokatolikami.

W OBLICZU NOWYCH ZADAŃ

Słucham z wielka uwagą głosu tych hierarchów Kościoła prawosławnego, którzy chcą cierpliwie kształtować nowe oblicze prawosławia, otwartego, skromnego, zdolnego dawać świadectwo o pięknie chrześcijańskiej wiary. Rumuński Kościół Prawosławny wpisuje się w ten właśnie nurt poszukiwania lepszego kształtu świadectwa chrześcijańskiego, w wierności wobec Ewangelii i wielkiej Tradycji Ojców.
Powróćmy zatem do kilku wątków ukazujących w pełniejszym świetle teologiczną i ekumeniczną myśl Patriarchy. Zwraca on uwagę na fakt, że między Kościołem prawosławnym i kościołem rzymskokatolickim istnieje już pozytywna tradycja wzajemnych relacji w postaci odniesienia do pierwszego tysiąclecia. Widać to w oficjalnym dialogu teologicznym obydwu kościołów zapoczątkowanym przed 20 laty. Patriarcha jest optymistą ? ufa, że przezwyciężywszy istniejące trudności i zahamowania, dialog ten zarysuje wspólną wizję teologii wspólnoty i przywróci wiele z tego, co zatraciło się w ciągu drugiego tysiąclecia.
Na specjalną uwagę zasługuje troska Patriarchy o relacje z innymi chrześcijanami. Jego życzeniem jest utworzenie w Rumunii narodowej Rady Ekumenicznej z udziałem Kościoła katolickiego obydwu obrządków oraz innych wyznań chrześcijańskich. Symbioza między językiem rumuńskim pochodzenia łacińskiego i wiarą prawosławną nadaje specyficzna tożsamość Rumuńskiemu Kościołowi Prawosławnemu, dzięki której może on stanowić ogniwo pomiędzy Zachodem i Wschodem. Patriarcha podziela przekonanie, że jedność Europy winna być przede wszystkim jednością duchową. Tylko taka jedność może być prawdziwa i trwała. Dla chrześcijan niezastąpioną więzią duchową jest Ewangelia Chrystusa.
W przesłaniu skierowanym do uczestników X Kongresu Prawosławnego Europy Zachodniej (Paray-le-Monial, 29 października – 1 listopada 1999), patriarcha Teoktyst podkreślił, iż w świecie technologii oraz informatyki Europa poszukuje dziś swoich źródeł duchowych. Trzeba budzić w ludziach ?świadomość religijnego i kulturowego dziedzictwa Jednego Kościoła Wschodu i Zachodu oraz świadomość miłości Boga w zsekularyzowanym świecie?. W myśli Patriarchy Kościół Wschodu i Zachodu stanowią jedno. Jego dziedzictwo religijne i kulturowe jest wspólnym dobrem wszystkich chrześcijan. Nie bez znaczenia jest to, jaką wizję Boga ukazuje dzisiaj chrześcijaństwo. Powinna to być przede wszystkim wizja Boga miłującego ludzi ? takiego, jakim przedstawia Go wielka tradycja chrześcijańskiego Wschodu, kiedy mówi o Nim jako Miłośniku i Przyjacielu człowieka (Philánthropos).
Patrząc w przyszłość Patriarcha zwraca uwagę na profetyczną rolę Kościoła w sferze kultury i cywilizacji. Kościół zdolny jest asymilować pozytywne wartości swojej epoki. Równocześnie winien on zachować czujność wobec wszystkich zjawisk destrukcyjnych, zagrażających całej ludzkości. W sytuacji wolności Kościoła w Rumunii, Patriarcha podkreśla potrzebę ewangelizacji społeczeństwa. W czasie trudnych lat zniewolenia, mówi on, ?pochodnia wiary nie została zgaszona… pomimo słabości niektórych z nas?. Kościół ponosi dziś szczególną odpowiedzialność za duchową odnowę społeczeństwa. Ma swój wielki udział w procesie uzdrawiania życia społecznego przez kształtowanie ludzi o głębokiej wierze, przenikniętych duchem Ewangelii. Troską Patriarchy Teoktysta jest to, aby Kościół prawosławny przyczyniając się do zachowania tożsamości narodowej umiał respektować etniczną i religijną specyfikę wszystkich mniejszości żyjących w Rumunii. Dlatego często podkreśla niepowtarzalną wartość każdej osoby ludzkiej, stworzonej na obraz Boży.
Wiek XX był także dla prawosławia czasem straszliwej próby. Niezliczona jest ilość nowych męczenników i wyznawców. Wystarczy wsłuchać się w to, co mówią dzisiaj w Rumunii wszyscy ci, co przeszli przez długie lata więzienia, często torturowani i poniewierani. W ciągu dziesięcioleci po rewolucji bolszewickiej nieporównanie więcej chrześcijan oddało życie za wiarę niż w ciągu pierwszych trzech stuleci po Chrystusie. Cierpieli w stanie milczącego i cierpliwego ogołocenia ze wszystkiego, które tradycja chrześcijańska nazywa kenozą. Milczenie męczenników XX w. ma większą wymowę niż wszystkie ludzkie słowa. Jest ono przejmującym świadectwem wzywającym do pojednania. Prawdziwi męczennicy promieniują duchem przebaczenia i współczucia. Nie osądzają i nie potępiają. Jest to wielka lekcja dla nas wszystkich.

Wielce Błogosławiony Patriarcho,
Dostojni Goście z Rumunii!
Drodzy Ojcowie, Siostry i Bracia w wierze!

Niech mi wolno będzie wyrazić na koniec tej laudacji jak najszczersze życzenia. Nie znajduję słów bardziej trafnych i pięknych niż te, które Jan Paweł II wypowiedział półtora roku temu w Bukareszcie. Oto one: „Wasz kraj, Rumunia, pogranicze między latinitas i Bizancjum, może stać się ziemią spotkania i wspólnoty. Przepływa przez nią majestatyczny Dunaj, który nawadnia regiony Wschodu i Zachodu. Niech zatem Rumunia potrafi, jak ta rzeka, tworzyć więzi porozumienia i wspólnoty między różnymi narodami…!”.
My wszyscy dzisiaj zebrani w Aula Magna katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z okazji nadania tytułu doktora honoris causa W.B. Patriarsze życzymy także, aby na ziemi rumuńskiej Wschód i Zachód mogły się spotykać w duchu braterstwa. Jako miejsce spotkania i dialogu, niech Kościół Chrystusa w waszym kraju odnajduje pełną mądrości odpowiedź na wyzwania i poszukiwania dzisiejszego świata. Niech odsłania piękno chrześcijaństwa bardziej pojednanego i przyjaznego wobec wszystkich ludzi!

Ks. prof. dr hab. Wacław Hryniewicz
…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Nadanie tytułu doktora honoris causa KUL Naczelnemu Rabinowi Rzymu Elio Toaffowi

Rabin Elio Toaff, Naczelny Rabin Rzymu, urodził się w 1915 roku w Livorno. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie w Pizie w 1938 roku doktoratem z prawa oraz studia teologiczne w 1939 roku. W tym samym roku otrzymał tytuł rabina w Kolegium Rabinackim w Livorno. Był rabinem w Anconie (1941-46) i w Wenecji (1946-51). Podczas II wojny światowej walczył w szeregach włoskiego ruchu oporu w górach Versilia. W latach 1947-51 uczył języka i literatury hebrajskiej na Uniwersytecie Ca Foscari w Wenecji. W 1951 roku, po śmierci prof. Dawida Prato, głównego rabina Rzymu, został powołany na jego miejsce. Kongres Włoskich Rabinów i Kongres Wspólnot Izraelskich mianował go przewodniczącym Włoskiej Rady Rabinicznej. Urząd ten piastował przez wiele lat. Od 1966 roku jest członkiem Collegio Nazionale dei Probiviri dell?ANFIM. Od 1957 roku jest członkiem egzekutywy Konferencji Rabinów Europejskich, a od 1988 roku wchodzi w skład prezydium tejże Konferencji. Przez wiele lat stał na czele Włoskiego Kolegium Rabinicznego i Wyższego Instytutu Studiów Hebrajskich. Rząd włoski, biorąc pod uwagę jego zasługi na polu działalności społecznej, odznaczył go orderem Wielkiego Krzyża.
W swojej działalności piśmienniczej rabin Elio Toaff skupia się głównie na tematach związanych z judaizmem, Biblią i historią. Przez wiele lat był on wydawcą Annuario di Studi Ebrei w Rzymie.
Jego otwartość na dialog z Kościołem wyraża się nie tylko w licznych wystąpieniach, lecz również we współpracy z uczonymi katolickimi. Rabin Toaff jest autorem przedmowy do książki znanego specjalisty od judaizmu Reinharda Nendeckera SJ, w której z wielką otwartością podchodzi do dialogu między judaizmem a chrześcijaństwem.
Znamienną datą w relacjach pomiędzy żydowską Synagoga a Kościołem katolickim jest dzień 13 kwietnia 1986 roku, kiedy to Ojciec Święty Jan Paweł II odbył historyczną wizytę w Wielkiej Synagodze w Rzymie. Spotkanie Jana Pawła II z Głównym Rabinem Rzymu odbiło się szerokim echem w całym żydowskim i chrześcijańskim świecie.

„Senat Akademicki (…) nadal tytuł doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Naczelnemu Rabinowi Rzymu w uznaniu wielkich zasług w dziele wzajemnego zbliżenia Żydów i chrześcijan, a zwłaszcza dialogu pomiędzy Synagogą a Kościołem katolickim oraz promowanie w tym duchu współpracy naukowej i kulturalnej.”
(z uchwały Senatu Akademickiego KUL)

Jako dzieci jednego Boga możemy połączyć nasze siły w pracy dla dobra każdego człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże. W świecie, który targany jest przemocą, nienawiścią i wojnami, potrzebne jest świadectwo ludzi głęboko wierzących, którzy w świetle Bożego objawienia wskażą najlepsze sposoby rozwiązywani konfliktów i podziałów. Właśnie w to dzieło współpracy i dialogu nacechowanego godnością i szacunkiem wpisuje się działalność Głównego Rabina Rzymu, profesora Elio Toaffa (…)
Wielkim wydarzeniem lat osiemdziesiątych było historyczne spotkanie w rzymskiej synagodze głowy Kościoła Rzymskokatolickiego Jana Pawła II z Naczelnym Rabinem Rzymu Elio Toaffem. Było to w niedzielę, 13 kwietnia 1986r. Zanim jednak ten historyczny moment zaistniał, musiał poprzedzić go odpowiedni okres przygotowawczy tak ze strony Kościoła Rzymskokatolickiego, jak i ze strony Synagogi.
Kamieniem milowym w stosunkach chrześcijańsko-żydowskich był Sobór Watykański II wraz z jego deklaracją Nostra Aetate o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. (…) Deklarację Nostra Aetate poprzedziła reforma liturgiczna przeprowadzona z inicjatywy Jana XXIII, która usunęła z wielkosobotniej modlitwy słowa o „przewrotnych żydach”. Zresztą sam Jan XXIII darzył naród żydowski wielkim szacunkiem, a nawet miłością. Do dziś wspomina się wzruszający epizod, kiedy to przejeżdżając koło wielkiej synagogi rzymskiej ujrzał wychodzących z nabożeństwa Żydów. I, jak wspomina Elio Toaff w swojej autobiografii, papież kazał zatrzymać samochód i „pobłogosławił braci Żydów, którzy po chwili zrozumiałego zmieszania, otoczyli go, bijąc mu entuzjastycznie brawo. Faktycznie po raz pierwszy w historii papież błogosławił Żydów i być może był to pierwszy prawdziwy gest w kierunku pojednania”. (…)
Spotkanie Jana Pawła II z Naczelnym Rabinem Rzymu Elio Toaffem odbiło się szerokim echem na całym chrześcijańskim i żydowskim świecie. W pół roku później, bo 27 października 1986 r. inne miasto, Asyż, stało się teatrem spotkania przywódców najważniejszych religii świata. Również i tutaj jednym z głównych bohaterów był rabin Elio Toaff. Po dziesięciu latach od tego wydarzenia zapytany przez dziennikarza Orazio la Rocca o to, co myśli o swoim spotkaniu z papieżem w rzymskiej synagodze odpowiedział: ?Jeszcze dziś pytam samego siebie, dlaczego to właśnie mnie przypadło to w udziale. Proszę pomyśleć, że od czasów św. Piotra żaden przywódca wspólnoty chrześcijańskiej nie wszedł w sposób urzędowy do synagogi. Potrzeba było prawie dwóch tysięcy lat, by wreszcie doszło do takiego spotkania. Takie wydarzenie było nie do pomyślenia jeszcze parę lat temu. Opowiem panu pewien epizod. Ojciec mój, kiedy był rabinem w Livorno, bardzo przyjaźnił się z biskupem tego miasta. Kiedy mój ojciec zmarł w 1964 r., biskup złożył nam wizytę, ale zatrzymał się przed bramą synagogi. Zobaczywszy go poprosiłem, by wszedł, ale on grzecznie mi odpowiedział, że nie może, ponieważ nie ma na to pozwolenia. Jednakże podczas procesji żałobnej nakazał, aby we wszystkich kościołach dzwoniły dzwony. Tymczasem wraz z papieżem Wojtyłą runął mur. Za Jana Pawła II po raz pierwszy papież wszedł do synagogi. Trudno sobie wyobrazić emocję, której doświadczyłem, kiedy owego przedpołudnia 13 kwietnia 1986 r., dokładnie o godzinie siedemnastej weszliśmy razem do Wielkiej Synagogi: papież w towarzystwie kardynałów, biskupów i prałatów, a ja w towarzystwie rabinów i innych przedstawicieli wspólnoty żydowskiej…?
Ta historyczna wizyta była zarówno zasługą papieża Jana Pawła II, jak również rabina Elio Toaffa, który z właściwą sobie delikatnością przygotował wspólnotę żydowską do tego wielkiego wydarzenia. Dzięki temu spotkaniu upadło wiele murów dzielących obie społeczności religijne. Rozpoczął się proces wzajemnego poznawania się i szacunku jednych wobec drugich.
Uczestniczymy dzisiaj w doniosłej uroczystości nadania doktoratu honoris causa tak wielce zasłużonemu dla idei dialogu, wzajemnego szacunku i pojednania Naczelnemu Rabinowi Rzymu Elio Toaffowi. Przed południem modliliśmy się wspólnie ? żydzi, chrześcijanie, muzułmanie na Majdanku, miejscu kaźni wielu tysięcy niewinnych ludzi, wśród nich w większości żydów. Nas ludzi wierzących łączy wspólna wola bycia zaczynem pokoju dla całej ludzkości. Dzięki wysiłkom na rzecz dialogu i porozumienia nas ziemski glob może stać się – używając poetyckiego określenia Romana Brandstaettera – „ogrodem wiszącym w przestworzach”.
Kończąc moje wystąpienie pragnę w imieniu całej naszej społeczności uniwersyteckiej wyrazić panu Profesorowi Elio Toaffowi serdeczne podziękowanie za wielki wkład w rozwój dialogu Żydowsko-chrześcijańskiego, który na trwałe zapisał się w historii naszych czasów.

Ks. prof. dr hab. Ryszard Rubinkiewicz
Fragmenty laudacji

rz_logo_maletvp_logo_1tvp3lublin2016jedynkaradio_ergosc_patronat
wiaraniedzielalogo_kailogo-aleteia