Europa wspólnych wartości: Chrześcijańskie inspiracje w budowaniu zjednoczonej Europy
Europejska wspólnota wartości

Przesłanie II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej

Lublin, 24-26 września 2004



1. „Kościele w Europie! Radości i nadzieje, smutki i niepokoje dzisiejszych Europejczyków, przede wszystkim ubogich i cierpiących, niech będą również twoimi radościami i nadziejami, smutkami i niepokojami, i niech nic z tego, co jest autentycznie ludzkie, nie pozostaje bez echa w twoim sercu”. W tych słowach Jana Pawła II, wyrażonych w adhortacji „Ecclesia in Europa” (p. 104), znajdujemy główne inspiracje dla obrad II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej zorganizowanego w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w dniach 24-26 września 2004 r.
Wspólnotowa refleksja nad nadzieją i smutkiem znaczącym rozwój współczesnej kultury europejskiej wyznaczała horyzont poszukiwań wspólnych wartości, które winny odgrywać podstawową rolę w kulturze naszego kontynentu, aby przeciwdziałać procesom prowadzącym do utraty tożsamości europejskiej, któremu zazwyczaj nadaje się miano de-europejzacji. Ich szczególnie niepokojącym przejawem jest zacieranie różnic między prawdą i fałszem, podporządkowywanie wolności prawom rynku, niszczenie piękna i sensu oraz kwestionowanie godności człowieka przez próbę sprowadzania jego istoty do poziomu procesów społecznych, kulturowych czy ekonomicznych. Troska o zachowanie najpiękniejszego kształtu tego, co autentycznie ludzkie, nurtowała nasze serca we wspólnocie modlitwy, refleksji i dyskusji.

2. Kulturowe oblicze Europy kształtowali w solidarnym współdziałaniu założyciele uniwersytetów i budowniczowie katedr, męczennicy i ludzie wytrwałej pracy, duszpasterze i twórcy arcydzieł kultury. W rozwoju kultury europejskiej złączyło się dziedzictwo Akropolu, Kapitolu i Golgoty, uwzględniając równocześnie niepowtarzalny „wkład ludów celtyckich, germańskich, słowiańskich, ugrofińskich, kultury żydowskiej i świata muzułmańskiego”. (EiE, p. 19). Z judeo-chrześcijańskiej koncepcji człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga Europa wzięła to, co najlepsze w jej humanistycznej kulturze, czerpiąc inspirację dla humanizmu, w którym wysoko ceniono twórczość intelektualną i artystyczną. Jesteśmy przekonani, że w nurcie obecnych przemian kultura stanowi niezmiennie ważną formę solidarnego dialogu człowieka z braćmi oraz otwarcia na Bożą transcendencję, w której znajdujemy najwyższą afirmację tego, co nienaruszalne w świecie ludzkich wartości.

3. Zarówno piękno Akropolu, jak i uniwersalny sens Chrystusowego krzyża można przesłonić ideologiczną konstrukcją, której symbolem pozostaje nazistowska swastyka, sierp i młot, mur berliński czy żelazna kurtyna. Wprowadzały one patologiczne formy konfliktów i podziałów w rodzinę ludzką, podnosząc pogardę rasową czy walkę klas do rangi naczelnych zasad antropologii, z której usunięto Boga. Do gorzkiej refleksji skłania fakt, iż to właśnie na kontynencie europejskim rozpętano w minionym stuleciu dwie wojny światowe oraz stworzono dwa systemy totalitarne usiłujące zdeptać godność osoby ludzkiej. Doświadczenia Oświęcimia i Kołymy pokazują, że barbarzyństwo może pojawić się w pluralistycznej kulturze humanizmu. Intelektualną patologię można podnieść do rangi wzorca zachowań, korzystając z prometejskich haseł o wyzwoleniu, sprawiedliwości i postępie.
3. W tym kontekście odwołania do Boga kształtującego oblicze nowej Europy nie stanowią bynajmniej próby podporządkowania kultury europejskiej zasadom konfesyjnym. Fałszem jest twierdzenie, że wiara religijna może być przeszkodą dla rozwoju cywilizacji i kultury. Chrześcijaństwo - niczym ewangeliczny zaczyn - działa w sercu kultury, człowiek jest drogą Kościoła, zaś Chrystus włączył się w historię ludzkości „dla nas i dla naszego zbawienia”. Doświadczenia kulturowych przemian w ostatnim stuleciu świadczą, iż nieuchronne następstwo deklaracji o kulturowej śmierci Boga stanowią deklaracje śmierci człowieka, opatrywane mianem dekonstrukcji podmiotu, zaniku substancjalnego „ja”, itp. Pamięć o dramatach historii zobowiązuje do krytycznej oceny tych współczesnych nurtów, które deklarują definitywną śmierć człowieka, programowo zacierają różnicę między kulturą człowieka a światem zwierząt, bronią zastosowań technologii ignorujących niepowtarzalną godność osoby ludzkiej, traktują instrumentalnie człowieka w jego fazie embrionalnej, lekceważąc humanistyczny wymiar badań naukowych.

4. Pozostając niezmiennie świadkami uniwersalizmu Ewangelii, żywimy świadomość, iż przekazu istotnych treści chrześcijaństwa nie wolno łączyć z jedną epoką historyczną, systemem politycznym czy tradycją kulturową. Chrystus, do którego „należy czas i wieczność” (Lit. wigilii Paschalnej), w każdych warunkach znajduje odpowiednie środki, by dotrzeć do naznaczonych niepokojem ludzkich serc. Zarówno pustynia, na której przygotowywał się do podjęcia Swej misji (Mt 4, 1-11), jak i współczesne wielkie metropolie stanowią teren współdziałania łaski Bożej z ludzką słabością poszukującą pomocy Boga. Nie wolno zapominać, że określenia „chrześcijanie” użyto po raz pierwszy w odniesieniu do wyznawców Jezusa w Antiochii (Dz Ap 11, 25n), stolicy rozległego państwa Seleucydów, którą w czasach starożytności nazywano syryjskimi Atenami. W okresie ziemskiej misji Jezusa Chrystusa ta półmilionowa metropolia stanowiła symbol kosmopolityzmu, stanowiąc czwarte pod względem rozległości skupisko ludzi w Imperium Romanum. Wielkie metropolie okazują się ostatecznie nie mniej otwarte na prawdę Chrystusa niż zacisze Galilei. Dlatego też wyraz wiary powierzchownej i niekonsekwentnej stanowią katastroficzne wizje, w których kulturę współczesną traktuje się jako układ zamknięty na działanie łaski Bożej, w Kościele zaś zamiast wspólnoty Wieczernika widzi się przede wszystkim apokaliptyczną, oblężoną cytadelę. Trzeba pamiętać, że w samej Apokalipsie św. Jana nie należy koncentrować uwagi na opisach bestii i katastrof, gdyż jest to księga chrześcijańskiego otwarcia na nowe niebiosa i nową ziemię (Ap 21,1), księga godów Baranka, który wyzwala z lęków (Ap 1, 17) i ukazuje rzekę wody życia (Ap 22,1). W tej perspektywie należy w stylu Jana Pawła głosić Ewangelię życia i ożywiać nadzieję tych braci, u których codzienna rutyna i przyzwyczajenie zniszczyły wrażliwość na poczucie bliskości Boga, który przemienia oblicze kultury.

5. Europę można określać nie tylko geograficznie i historycznie: stanowi ona bowiem wspólnotę wartości zakorzenionych w Ewangelii. Troska o przyszłość tej wspólnoty nabiera szczególnej wagi obecnie, gdy narasta zjawisko kulturowego wykorzenienia i coraz częściej deklarowane jest wejście w stadium posthumanizmu. Troszcząc się o wzajemne związki między kulturą i antropologią pragniemy podkreślić rolę tych ludzkich wartości, których znaczenia nie można ograniczyć do wymiarów geograficznych czy historycznych. Wartości takie jak godność osoby ludzkiej, świętość ludzkiego życia, wartość rozumu, wolności, demokracji, państwa prawa i rozdziału pomiędzy polityką a religią, pozwalają odnaleźć i umocnić tożsamość kultury naszego kontynentu. Dzięki ich obecności w kulturze, Europa może stawać się coraz pełniej Europą. W poczuciu wielkiej więzi kultury i tradycji łączącej całą europejską rodzinę należy unikać powtarzania starych teologicznych błędów pelagianizmu i manicheizmu. Pierwszy z nich ignoruje potrzebę pomocy łaski, drugi przecenia rolę zła. Chrześcijańskie zaufanie Bogu nie pozwala traktować szatana jako partnera Boga i traktuje łaskę jako źródło nadzwyczajnych duchowych sił w zmaganiach z przeciwnościami życia. Bóg nie jest bynajmniej uczestnikiem partnerskiej walki z siłami zła, gdyż jest On Panem wszelkiego stworzenia, my zaś istniejemy jedynie dzięki Jego łasce, gdyż „w Nim żyjemy, poruszamy się, jesteśmy” (Dz Ap 17, 28).

6. Przesłanie II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej buduje wspólnotową pamięć uwzględniając symbolikę miejsca, w którym toczą się obrady. Lublin jest obecny w historii jako miasto Unii budującej wspólnotę narodów, mimo dzielących ich różnic. Pozytywną rolę tamtej wspólnoty podkreślił Jan Paweł II w swych pamiętnych słowach akcentujących wielką klamrę dziejów, która obejmuje wydarzenia "od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej". Nad historią Lublina kładzie się jednak również tragiczny cień Majdanka. Pogarda dla podstawowych wartości w oparciu, o które należy budować ludzką wspólnotę, prowadzi do nieludzkiego łamania praw człowieka i praw narodów. Także i dziś trzeba konsekwentnie przezwyciężać pokusę ideologicznych opłotków, aby budować Europę uniwersalnych wartości, w której „nie ma już Greka, ani Żyda..., barbarzyńcy, Scyty, niewolnika” (Kol 3, 11). Uniwersalizm Ewangelii otwartej na współczesny dialog kultur ukazuje drogę Unii jako drogę współpracy, solidarności i wzajemnej wymiany darów pomiędzy narodami. Nie sposób zbudować trwałej ludzkiej wspólnoty wyłącznie na regulacjach prawno-administracyjnych. Unia odwracająca się od swej humanistycznej i chrześcijańskiej spuścizny kulturowej mogłaby łatwo przeobrazić się w nietrwałą konstrukcję, stając się terenem nowych antagonizmów i rywalizacji. W aksjologicznej próżni rynek i demokracja tracą swoje moralne oblicze na rzecz czystej pragmatyki. Logika solidarności ma moc korygowania i uzupełniania logiki rynku, a wartości absolutne nie muszą ustępować wobec wartości utylitarnych. W rzeczywistości dobrobyt i bezpieczeństwo pokojowego rozwoju narodów znajdują najlepszy grunt w przestrzeni wartości duchowych, które ani nie są do jednorazowego skonsumowania, ani też nie dzielą ludzi na walczące ze sobą plemiona i grupy interesów. Rynek i demokracja potrzebują zakorzenienia w kulturze pielęgnującej wartości, które przetrwały próbę czasu i nie zależą od lokalnych warunków.

7. Zagrożeniem dla głębokiego sensu kultury jest próba jej redukcji do dziedziny przemysłu rozrywkowego i wynikająca stąd próba komercjalizacji wartości. Nie samym rynkiem żyje człowiek! Niepokój ludzkiego serca, poszukiwanie sensu, fascynacja pięknem, przeżycie tragizmu i cierpienie, stawiają nas wobec wielkich pytań, z których rodzi się kultura wraz z właściwą sobie „ekologią ludzkiej duszy” (Jan Paweł II, Centesimus Annus), gdzie „duszą kultury jest kultura duszy”. Kultura wysoka nie musi jednak oznaczać ograniczenia jej zasięgu do wąskich elit. Wyrażamy nadzieję, że istnieją bogate formy twórczego spotkania kultury wysokiej z masowym wymiarem jej upowszechniania. Słowa uznania kierujemy w stronę tych środowisk, które nie usiłują ograniczać oddziaływania kultury wysokiej do elitarnego kręgu odbiorców, lecz prowadzą twórczy dialog kultur obejmując także środowiska związane wcześniej z odmienną tradycją.

8. Zjednoczona Europa, w której przestają istnieć granice, staje się kontynentem przyjaznym dla wymiany dóbr kultury. Jesteśmy spadkobiercami różnorodnych tradycji i doświadczeń dziejowych. Wymiana kulturalna w ramach zjednoczonej Europy nie powinna poprzestawać na poziomie turystyki, lecz ułatwiać głębszy kontakt prowadzący do spotkania przez wzajemne poznawanie twórczych osiągnięć innych narodów. Dla nas Polaków szczególnie doniosłe jest pełniejsze poznanie dorobku kulturowego bratnich narodów, m.in.: Niemców, Rosjan, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Słowaków i Czechów. Wschodnia granica Polski stanowiąca granicę Unii Europejskiej, nie może być nigdy granicą kulturową, która oddzielałaby nas od sąsiadów pozostających poza strukturami Unii Europejskiej. Wiążą nas z nimi liczne więzy o charakterze religijnym i kulturowym, dzięki którym Europa może rozwijać się jako kontynent „dwóch płuc”. Różnorodność wyznaniowa i kulturowa wymaga postawy dialogu i ekumenizmu, aby móc służyć wspólnym wartościom z zachowaniem różnorodności, stanowiącej o kulturowym bogactwie Europy. Popieramy aspiracje Ukrainy zdążającej do struktur Unii Europejskiej, gdy zostanie swobodnie tak wyrażona wola narodu ukraińskiego.

9. W kulturowy pejzaż Europy wpisuje się wielowiekowa obecność Żydów, która została tragicznie zagrożona poprzez doświadczenie Zagłady. Należy pamiętać, jak wiele kultura Europy, jej licznych narodów, a zwłaszcza narodów środkowo-europejskich zawdzięcza obecności Żydów. Trzeba ubolewać nad przejawami antyjudaizmu i antysemityzmu, które naznaczyły dzieje Europy w przeszłości, ale również dzisiaj nie są to, niestety, zjawiska całkowicie wygasłe. Pamięć o Zagładzie i świadomość głębokiej duchowej więzi pomiędzy wyznawcami Tory i wyznawcami Ewangelii zobowiązuje nas chrześcijan i żydów do poszukiwania wspólnych wartości, aby wzbogacać twórczo również współczesną kulturę Europy, zakorzenioną w tradycji judaizmu i chrześcijaństwa. Nowym wyzwaniem dla kultury jest wzrastająca obecność wyznawców islamu w wielu krajach zjednoczonej Europy. Nie można muzułmanów traktować jako Europejczyków drugiej kategorii. Chrześcijański stosunek do obcych przeciwstawia się wszelkiej ksenofobii, niezależnie od tego, czy wynika ona z przesłanek religijnych czy laickich. Nowe doświadczenia domagają się nowych rozwiązań opartych na prymacie kultury respektującej wspólnotę wartości w stosunku do polityki.


10. Uznając kulturę za potężny faktor rozwoju społecznego, widzimy palącą konieczność wielorakich działań. Wśród nich na czoło wysuwa się potrzeba uruchomienia społecznej debaty na temat „Kultura a społeczne nauczanie Kościoła”. Należy ponadto sięgnąć po instytucjonalne i prawne dziedzictwo Europy wyrażone m.in. w konwencjach i zaleceniach UNESCO i Rady Europy o roli kultury. Trzeba wesprzeć polskie i rodzące się w świecie inicjatywy, mające na celu budowanie jedności, pokoju i bezpieczeństwa wewnętrznego na gruncie prawa człowieka do kultury. Dlatego wyrażamy mocne poparcie dla postulatu stworzenia warunków do społecznej troski o kulturę poprzez odpowiednie do standardów społeczeństwa obywatelskiego sposoby jej finansowania. W tym celu należy wprowadzić podpisane przez Polskę zalecenia UNESCO o minimum 1% PKB na kulturę i określić na forum parlamentu przejrzyste formy jej finansowania.

11. Europa jest kontynentem ludzi poszukiwania i otwarcia. W pluralizmie występujących w niej nurtów uderza nie tylko obojętność religijna, konsumizm i moralny relatywizm, ale również duchowe przebudzenie, obalające mit głoszący, że przeznaczeniem Europy jest sekularyzacja. Europa jest kontynentem, który zmaga się o swą duszę. Również od nas twórców kultury zależy, czy nadchodzące lata staną się latami przełomu, pozwalającego na wyjście z labiryntów laicyzacji znamiennej dla czasu postmodernistycznych rozczarowań.

Na progu Trzeciego Tysiąclecia my, twórcy kultury, pragniemy czerpać inspirację z kontemplacji „piękna oblicza Chrystusa i z doświadczenia głębi Jego miłości” (Rosarium Virginis Mariae, 1), wierząc, że blask Jego człowieczeństwa objawia człowieka człowiekowi. Wsłuchani w proroczy apel Jana Pawła II, Świadka Chrystusa i Przyjaciela środowisk kulturotwórczych, Papieża Artysty i Myśliciela, pragniemy wypłynąć na głębię, na której współczesne „laboratorium kultury” spotyka się z „laboratorium wiary”. Wierzymy, że autentyczna refleksja łącząca logos z etosem myślenia i wszelka próba artystycznej ekspresji, dzięki której dokonują się epifanie piękna, w swej ostatecznej rzeczywistości wyraża dążenie do odkrywania prawdy o ludzkim losie w otwartości na dramat Chrystusowych ran i blask Jego Zmartwychwstania.

Lublin, 26 września 2004 r.